Jak dbać o koński grzbiet?

Jak dbać o koński grzbiet?

Jako właściciele, jesteśmy odpowiedzialni za dobro naszego konia. Jego zdrowie, kondycja, komfort podczas treningów – to wszystko jest od nas zależne. Bez względu na to, czy jeździmy sportowo czy rekreacyjnie, musimy zadbać o prawidłowy rozwój mięśni naszych wierzchowców. W ten sposób minimalizujemy ryzyko pojawienia się problemów ze zdrowiem, oszczędzamy koniom niepotrzebnego bólu.

Bardzo ważną częścią konia wierzchowego jest jego grzbiet. W końcu to na nim rozkłada się ciężar jeźdźca. Składa się on z kręgosłupa oraz mięśni podtrzymujących kręgosłup, od szyi do kończyn tylnych. Odgrywają kluczową rolę przy poruszaniu się konia.

 

Co zatem możemy zrobić, aby mięśnie grzbietu rozwijały się prawidłowo, a koń nie czuł dyskomfortu?

 

Stretching

Inaczej – ćwiczenia rozciągające. Stosują go sportowcy na całym świecie. Jak dobrze wiemy – konie w dzisiejszych czasach również są sportowcami. Dlatego warto zapewnić mu raz na jakiś czas kilka ćwiczeń.

Co musimy wiedzieć o stretchingu?

Żadne ćwiczenie nie może być kontynuowane, kiedy koń daje nam znać, że odczuwa ból.

Nie wolno popychać konia do granic jego możliwości, jeśli jeszcze nie jest na to gotowy.

Nie chodzi o to, aby zawsze rozciągać stawy do maksimum, raczej spokojnie i powoli.

Stretching najlepiej wykonywać codziennie, po każdym treningu. Można go wykonać od razu, albo do maksymalnie dwóch godzin po treningu.

Jak to zrobić?

Na początku rozciągamy staw tylko do 80% jego możliwości i utrzymujemy pozycję konia około 10 sekund. Po chwili ponownie wyciągamy kończynę i po wyczuciu lekkiego napięcia minimalnie odpuszczamy i zatrzymujemy się na kolejne 15-20 s. Odpuszczamy na chwilę i ponownie robimy to samo jeszcze 1-3 razy. To ogólne zasady związane z rozciąganiem.

Rozciąganie grzbietu

Delikatnie i stopniowo „wbijamy”  palce w mostek, a dalej w brzuch. W ten sposób wymuszamy u konia odruch napięcia mięśni brzucha, a co za tym idzie – podniesienie  grzbietu i rozciągnięcie go. Następnie przesuwamy się w kierunku zadu, rozciągając w ten sposób cały grzbiet kopytnego.

 

Masaż

Masaż to świetny sposób na zadbanie o grzbiet naszego konia.

Jak już wspominaliśmy, każdy koń, niezależnie czy chodzący w sporcie czy w rekreacji jest sportowcem. A sportowcy nie tylko się rozciągają, ale i korzystają z masaży!

Wykonywanie masażu nie wymaga wykształcenia weterynaryjnego, jednak znajomość anatomii konia będzie bardzo pomocna i zminimalizuje ryzyko popełnienia jakiegoś błędu.

Główne techniki klasycznego masażu to głaskanie, rozcieranie, ugniatanie i oklepywanie. Dobrym pomysłem jest stosowanie masażu raz w tygodniu, wpisania go plan treningów i innych zajęć związanych z opieką nad koniem.

Można stosować go przed treningiem, wtedy rozgrzeje konia, albo po zakończonej jeździe – uspokoi konia, przywróci mu równowagę.

W całej Polsce często odbywają się szkolenia z masażu koni. Warto rozważyć w nich udział, żeby później móc regularnie i bez żadnych kosztów zapewniać masaż naszemu koniowi. Jeśli jednak nie czujemy się na siłach – musimy znaleźć osobę specjalizującą się w tej dziedzinie, która będzie mogła dojechać do naszej stajni. Nie musi być to raz w tygodniu – nawet masaż wykonywany co kilka miesięcy niesie za sobą wiele korzyści dla końskich pleców.

 

Kucie

Nie będziemy się tutaj zastanawiać nad tym czy kuć, czy nie kuć – ponieważ każdy koń jest inny, ma inne potrzeby i jest w inny sposób użytkowany.

Co właściwie kucie ma wspólnego z grzbietem konia?

Całkiem sporo. Nieprawidłowe kucie albo werkowanie może powodować powstawanie przeciążeń w układzie kostnym i mięśniowym, mają także znaczny wpływ na ryzyko pojawienia się urazów w obrębie kręgosłupa.

Błędy kowala mogą sprzyjać zaburzeniom w symetrii ciała, powodując obciążenia w kończynach, a nawet całych partiach ciała. Wpływają na stan stawów, mięśni i kręgosłupa –czyli tak naprawdę całego grzbietu. Dlatego właśnie tak ważne jest, aby korzystać wyłącznie z usług specjalisty, który wie co robi, ma wiedzę i doświadczenie w podkuwaniu, a do każdego konia podchodzi bardzo indywidualnie.

W końcu „bez kopyt nie ma konia”. 😉

 

Fizykoterapia

To wspaniała forma odnowy biologicznej dla koni chodzących przede wszystkim w sporcie. Podczas intensywnych treningów i zawodów są poddawane dużemu wysiłkowi fizycznemu. Wizyta fizjoterapeuty pomoże przeciwdziałać mikrourazom, oraz przyspieszyć regenerację mięśni.

Czym właściwie jest fizykoterapia?

Najpierw zdefiniujemy sobie pojęcie fizjoterapii. To całościowe spojrzenie na pacjenta, ma na celu przywrócenie mu równowagi, komfortu psychicznego i fizycznego. Daje impuls organizmowi do szybszego powrotu do zdrowia.

Fizykoterapia to dział fizjoterapii. Wykorzystuje zjawiska fizyczne. Ma bardzo wiele działów.

Ciekawostka: fizykoterapia to między innymi działanie promieni słonecznych (helioterapia). Jest całkowicie darmowa! 😉

Inne działy to magnoterapia, ultradźwięki, solarium, czy elektroterapia.

Elektroterapia może pomóc, kiedy zmagamy się z bólem grzbietu naszego kopytnego. To prąd impulsowy, który oddziałuje na nerwy. Celem jest zablokowanie odczuwania bólu przez organizm.

Magnetoterapia jest za to pomocna przy problemach z kręgosłupem – np. zwyrodnieniu stawów i kręgosłupa.

Jeżeli nasz koń wykazuje oznaki bólu pleców – dobrze skonsultować się z fizjoterapeutą, a on dobierze odpowiednią metodę. Pamiętajmy jednak, że fizykoterapia może być tylko uzupełnieniem leczenia weterynaryjnego. Kiedy naszego konia coś boli – pierwszą osobą, z którą należy się skontaktować, jest bezsprzecznie weterynarz.

 

Żywienie

Konie mogą mieć problem z rozwojem grzbietu z wielu powodów. Omówiliśmy już kilka aspektów, jak im z tym pomóc. Żywienie też może odgrywać ważną rolę, dlatego ważne jest wcześniejsze wykluczenie innych potencjalnych przyczyn – najlepiej w konsultacji z weterynarzem.

Brak odpowiednio umięśnionego grzbietu może być spowodowany niedowagą. Wtedy trzeba zwiększyć ilość kalorii dostarczanych kopytnemu. Jednak jeśli waga konie wydaje się być w normie, a mięśni grzbietu i tak nie widać – możliwe, że zwierzęciu brakuje białka. Jaki pokarm może pomóc je uzupełnić?

Zawartość białka ogólnego w najpopularniejszych paszach:

Owies, jęczmień, pszenica – 9-12%

Siemię lniane – 42%

Groch – 23 %

Kukurydza – 8 %

Otręby pszenne – 13-15 %

Lucerna – 15-23 %

Soja – 44 – 48%

Warto wzbogacić dietę w wysłodki. Mają bardzo dużą zawartość włókna, będącego podstawowym budulcem.

Ważne! Trzeba pamiętać o tym, że oprócz zapewnienia odpowiedniej ilości białka, najważniejsze, żeby dieta była zbilansowana, zawierała odpowiednią ilość witamin oraz mikro i makroelementów.

 

Ziołowe wsparcie – czarci pazur

Doskonale sprawdza się w naturalnej terapii przeciwzapalnej oraz przeciwbólowej aparatu ruchu. Wyraźnie zwiększa radość z ruchu, wspomagając jego płynność.

Zastosowanie:

Rehabilitacja – w trakcie rekonwalescencji po urazach i operacjach aparatu ruchu, zapalenie stawów, kręgosłupa, choroba zwyrodnieniowa układu kostno-stawowego, zapalenie kaletek maziowych, mięśniobóle, w stanach zapalnych ścięgien i więzadeł.
Sport – ochrona i regeneracja aparatu ruchu, sztywność stawów i mięśni, bóle kręgosłupa i grzbietu, opuchlizny, nakostniaki. Nerwowość i pobudliwość.
Senior – sztywność, zmniejszona ruchomość stawów, osteoporoza, choroby reumatyczne i artretyczne.

 

Jak widać – istnieje cała masa sposobów na zadbanie o koński grzbiet – warto się z nimi zapoznać i zacząć niektóre z nich stosować, aby zapewnić naszemu kopytnemu przyjacielowi komfort i zdrowie 🙂

 

Źródła:
1. „Świat Koni” nr 11/2009
2. zywieniekoni.pl

 

autor:
Marcelina Kornaś

Chcesz zadbać o zdrowie swojego konia i dopasować mu siodło?